Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
81 postów 813 komentarzy

Conventum esse delendum

Marek Stefan Szmidt - Konserwatysta i Monarchista, dążący do odzyskania Rzeczypospolitej, jako państwa etyki Cywilizacji Łacińskiej, będącego zaprzeczeniem "państwa prawa". Katolik, uczestnik Konfederacji Spiskiej. Mandatariusz PPN Polskiej Partii Niepodległościowej

Oszustwo kredytu hipotecznego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy wiesz, że banki kwalifikują tylko 5% udzielanych przez siebie kredytów hipotecznych za „spłacalne”, a całą resztę przeznaczają do „redystrybucji”. Kto więc zamieszka w Twoim mieszkaniu, jeżeli stracisz pracę?

Ostanie doniesienia NowegoEkranu o podważeniu systemu rezerw cząstkowych, przez ekonomistów amerykańskich, przypadkowo (?) zbiegło się z publikacją traktatu „Idea Polski w Myśli konserwatywnej”, w którym poddałem druzgocącej krytyce system przywiślański i jego grabieżcze państwo prawa oraz postawiłem – między innymi – tezę, iż tak zwany kredyt hipoteczny nie musi być spłacany w całości, gdyż został zaciągnięty pieniądzem fiduracyjnym, czyli powstałym jedynie w ewidencji ksiąg bankowych ex nihile, z niczego i w związku z tym nie posiada żadnej, wartości realnej: istniejąc jedynie jako uszeregowany zlepek bitów na SSD bankowych komputerów, nieprzekładający się na egzystujące w całym Kosmosie wartości materialne.
Zanim przejdę do meritum, pozwolę sobie zauważyć, iż wezwanie specjalistów amerykańskich do likwidacji systemu rezerw cząstkowych, świadczy o zachowaniu resztek zdrowego rozsądku garstki Ekonomistów, których najwyraźniej przeraził huk rozpędzonych maszyn drukarskich FED, drukujących ponoć 40 miliardów dolarów dziennie.

„Egzekucja fałszerza pieniądza" Leonhard Thurneysser 1573

Powracając na grunt rodzimej grabieży, czyli omawianego w tym miejscu kredytu hipotecznego, którego już sama nazwa wprowadza w błąd, gdyż jest kredytem co najwyżej mieszkaniowym, to jest on – zdaniem Myśli konserwatywnej – wyrafinowanym oszustwem, które co prawda opisałem w cytowanym traktacie, lecz chętnie powtórzę główne przyczyny, dla których Konserwatyzm etyczny uważa, że kredyt hipoteczny nie musi być spłacony w 100%.

Po pierwsze: działki budowlane i ich ceny, będące wynikiem zmowy deweloperów, należących nie tylko do Osób profitujących, jako satelici państwa prawa, ale - jak ustaliła nawet ichniejsza prokuratura – ściśle współpracujących z mafią, składającą się w warstwie zarządzającej konfidentów służb.

„Aby wyjaśnić ten dość skomplikowany prawnie problem, posłużę się przykładem tylko z jednego miasta, jakim jest Warszawa, cofając się w czasie, aż  do ukazania się dokumentu:

  „…o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych z dnia 26 kwietnia 1949 r.

Dekret wywłaszczeniowy, o którego tytuł zacytowałem powyżej, kilkakrotnie zresztą jeszcze modyfikowany, stał się podstawą prawną do zagarnięcia gruntów i nieruchomości oraz ich przepadku na rzecz ówczesnej Władzy wykonawczej, która była – wzorem sowieckim – tożsama z ustawodawczą i sądowniczą, tworząc jednorodny system grabieżczo-represyjny wobec najechanych  nią, bezbronnych Obywateli ziem Rzeczypospolitej.

Na tak zagarniętych terenach, lub w zagrabionych nieruchomościach, jako już państwowych, system sowiecki PRL gospodarował aż do początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, czyli do momentu, w którym poczuł zbliżający się koniec etapu jawnego i rozpoczął przygotowania do transformacji ustrojowej, przypieczętowanej umową magdalenkową, będącą – zdaniem Myśli konserwatywnej - w istocie zbiorem zasad funkcjonowania i wzajemnych zależności systemu przywiślańskiego, okrzykniętego oficjalnie, przez Wspólników tego przedsięwzięcia: demokratycznym państwem prawa.
Powracając jednak do tytułów własności gruntowej i nieruchomości warszawskich, to w połowie wspomnianych lat osiemdziesiątych XX wieku, duża część z nich przeszła (gdyż o rzetelnym wykupie, czy też odszkodowaniu za grabież, nie było mowy) na własność spółek nomenklaturowych, które po obaleniu komunizmu w roku 1989 stały się ich pełnoprawnymi dysponentami.
Na tak właśnie zagrabionych działkach budowlanych powstały i powstają nowe dzielnice, w których ceny mieszkań zawierają zyski, z nieuczciwego zaboru gruntów pod ich budowę, trafiające do kieszeni nomenklaturowych kombinatorów, ze szkodą albo dla prawowitych Właścicieli, lub w przypadku ich braku - a zgodnie z Prawem rzymskim - gminy, na której obszarze się znajdują”. Część IV str. 172. ©
Na dodatek, sprzedaż gruntów, lub nieruchomości zagarniętych bezprawnie, komunistycznymi dekretami wywłaszczeniowymi, a więc de Iure skradzionych, posiada wszelkie znamiona przestępstwa wobec Własności prywatnej, i tak jest przez Konserwatyzm etyczny traktowana, a w konsekwencji stanowić będzie składnik sugestii rozwiązań prawnych porządkujących  stosunki własnościowe na ziemiach Rzeczypospolitej, po nieuchronnym bankructwie finansowym i moralnym systemu przywiślańskiego, będącego kontynuatorem i jednocześnie gwarantem Bezprawia, panującego w tej dziedzinie.” Część IV str. 173. ©
Z powyższego wywodu wynika (Czytelnik wcale nie musi się z nim zgadzać), iż podpisując umowę kredytu hipotecznego Osoba kredytobiorcy zawarła ją z paserem, obracającym towarem, zawierającym po części mienie pochodzące z przestępstwa, jakim – dla Myśli konserwatywnej - były następstwa  dekretu z 26 kwietnia 1949.
Powyższe oznacza, iż tego typu umowa kredytowa jest nieważna, gdyż deweloper – w większości wypadków, od których istnieją nieliczne wyjątki - nie jest prawnym właścicielem gruntu, który wraz z mieszkaniem sprzedaje, a jeżeli jakieś prawo uznaje taką umowę za wiążącą, to jest to prawo chroniące przestępstwo, czyli niezgodne z etyką Cywilizacji Łacińskiej, tożsamą z Katolicką Nauką Społeczną.
„Przebrany Lis mami kury”  Lubeka około 1498.
Po drugie: „Kolejnym nadużyciem w tej dziedzinie jest pieniądz, służący do finansowania, nieodzownych dla rozwoju Rodziny, nabytków nieruchomości, - krytykowanym już powyżej za wprowadzający w błąd eufemizm, - wieloletnim kredytem hipotecznym, a raczej jego realność, a jeszcze dokładniej pisząc – brak pokrycia w rzeczywistości, co jest cechą pieniądza fiduracyjnego, którego dziewięć jednostek powstaje z posiadanej realnie tylko jednej – jako wartość umowna, a więc nie realna, ale fikcyjna - na podstawie prawa bankowego, czyli zmowy Lichwy poświadczonej przez współuczestniczące w tym procederze państwo prawa.
Konserwatyzm etyczny uznaje za niedopuszczalną, każdą formę tworzenia wieloletnich zależności finansowych, opartych na gruncie przestępczego zawłaszczenia i fikcyjnego kreowania pieniądza, uznając je za Wyłudzenie oraz systemowe wspieranie współczesnej formy Niewolnictwa kredytowego.
Dla lepszego zrozumienia: Konserwatyzm etyczny traktuje jako Wyłudzenie wszelkie formy umów, w tym i handlowych, doprowadzających Osobę ludzką do spłacania pieniądzem realnym, uzyskanym drogą wymiany za Pracę, działalność usługowo-handlową, etc., etc., kwot urojonych, jakie powstają ze sztucznego, a więc zdaniem Myśli konserwatywnej, bezprawnego i anty-etycznego, powielenia depozytów bankowych”. Część IV str. 173. ©
W tym miejscu pozwolę sobie na częściowe powtórzenie: Z powyższego wywodu wynika (Czytelnik wcale nie musi się z nim zgadzać), iż podpisując umowę kredytu hipotecznego Osoba kredytobiorcy zawarła ją z paserem, obracającym fałszywym, gdyż nierealnym, nigdzie fizycznie nie istniejącym pieniądzem wydmuszką, bez pokrycia materialnego.
Omawiana umowa kredytowa w części wysokości kwoty pożyczki jest – z punktu widzenia Myśli konserwatywnej - nieważna, gdyż Bank pożyczył Osobie kredytobiorcy Coś, co nie istnieje i czego nie posiadał w 90 procentach, żądając w zamian 100% pieniądza realnego, powstałego za Pracę, lub Wymianę; a jeżeli jakieś prawo uznaje taką, umowę za wiążącą to… za dużo tych powtórek :-)
Konkluzja pierwsza: „Myśl konserwatywna sugerować będzie rozwiązania prawne, umożliwiające rewizję wszelkich, długoterminowych umów kredytowych, służących zakupom mieszkań dla Rodzin, a w pierwszej kolejności wielodzietnym, najbardziej obciążonym zależnościami finansowymi.
Dodatkowym argumentem za takim rozwiązaniem jest poufna informacja o tym, iż banki kwalifikują tylko 5 procent (5%) udzielanych przez siebie kredytów hipotecznych za „spłacalne”, całą resztę uważając za swoją, przyszłą własność, przeznaczoną do „redystrybucji”. Odpowiedź na pytanie: kto będzie beneficjentem tych 95% „redystrybuowanych” mieszkań i za jaką cenę – w stosunku do realnej wartości - je de lege artis przejmie, pozostawiam domysłowi oraz wyobraźni Czytelnika.
Ponieważ wynikiem postępowań sądowych w tej kwestii może być ewentualna strata zysków instytucji finansowych, Myśl konserwatywna sugerować będzie ich zabezpieczenie przed-procesowe na majątku, lub Wolności tych Osób, których podpisy widnieją na dokumentach wspomnianego powyżej prawa bankowego oraz odpowiednich gwarancji rządowych.” Część IV str. 174. ©
Konkluzja druga: Osoba kredytobiorcy może zlekceważyć cały, powyższy wywód i dalej uważać, iż zawarła legalną umowę handlową, z całymi jej konsekwencjami finansowymi. Zdaniem Myśli konserwatywnej, każda Osoba ludzka posiada przyrodzone Jej Aktem Stworzenia przymioty, do których należy Wolna Wola, więc niech używa Jej, jak chce.
Konsekwencją takiego spojrzenia na tę kwestię jest jednak bierne poddanie się nie tylko przestępstwu Paserstwa i Fałszerstwa pieniądza, ale także całemu wachlarzowi nacisków, jakie stosuje państwo prawa na tak zwanym rynku pracy, do których należy, miedzy innymi: strach przed utratą miejsca zarobkowania, powodujący godzenie się na niskie zarobki i wszelkie niedogodności (także etyczne), szykany i molestowania ze strony pracodawcy, etc., etc., etc.
25-30 lat wymuszonej (warunkami rynkowymi), biernej zgody na strach o miejsce pracy i przed konfiskatą mieszkania przez instytucje finansowe, które – powtarzam w tym miejscu: „kwalifikują tylko 5% udzielanych kredytów hipotecznych za spłacalne” ©, czyli z góry i z premedytacją, planują kolejne Przestępstwo – jest zjawiskiem anty-etycznym i anty-cywilizacyjnym, na które Myśl konserwatywna nie wyraża przyzwolenia.
Filozofia polityczna Konserwatyzmu etycznego, przedstawiona w traktacie „Idea Polski w Myśli konserwatywnej” zapewne „trąci myszką”, a dla oczarowanych nowoczesnością Czytelników może być nawet śmieszna, ale faktem jest, że jako pierwsza postawiła postulat polityczny wprowadzenia Monarchii konstytucyjnej, opartej na Prawie wyłonionym przez Samorządy Terytorialne, powstałe aktem Wolnej Woli zainteresowanych Obywateli, a także odsunięcia demokratycznego państwa prawa poza granice Rzeczypospolitej, wraz z jego grabieżczym przymusem i z premedytacją planowanymi oszustwami, do której to kategorii należą umowy kredytu hipotecznego; podając ku temu wszelkie podstawy etyczne i prawne, które są nie do zakwestionowania z punktu widzenia Cywilizacji Łacińskiej, czyli Katolickiej Nauki Społecznej.
Jak dowiodło doświadczenie historyczne, na planecie Ziemia nie powstał i nie powstanie nigdy idealny ustrój polityczny – za wyjątkiem wyspy Utopia,
Abraham Ortelius mapa: „Utopia”,  około 1595.
za której mit systemy socjalistyczne przelały krew milionów swoich Obywateli - gdyż taki panować może tylko w  Królestwie Niebieskim. Tak więc przyjęcie tez programowych Konserwatyzmu etycznego - o konieczności rewizji umów kredytu hipotecznego - może być uznane jedynie za zawarcie alternatywnego kompromisu wobec grabieżczych poczynań demokratycznego państwa prawa, które w swych poczynaniach, a zwłaszcza już w kwestiach finansowych, nie kieruje się normami etycznymi Cywilizacji Łacińskiej, o zwykłej Uczciwości nie wspominając.
Konserwatyzm etyczny, tworząc Centrum polityczne nie ma zamiaru uczestniczyć w procedurach demokratycznych  ustalonych przez system przywiślański, a więc nie zakłada partii, ani nie weźmie udziału w żadnych wyborach; jest jedynie doborem Elit intelektualnych, będących zaczynem przyszłego ustroju Rzeczypospolitej, opartego na Prawie wyłonionym, czyli jedynie zgodnym z etyką Cywilizacji Łacińskiej, tożsamej z Katolicką Nauką Społeczną.
Odpowiedź na pytanie: czy przyjąć tok rozumowania Myśli konserwatywnej i włączyć się w Jej nurt intelektualny, celem wysłania państwa prawa, wraz z jego kredytem hipotecznym i innymi Nadużyciami (grabież podatkowa, przymus składek ZUS, VAT, rabunek Dzieci celem Ich indoktrynacji, etc., etc.) na śmietnik historii, pozostawiam Sumieniu oraz zdolności kredytowej Czytelnika :-)
Ceterum censeo Conventum esse delendum

KOMENTARZE

  • @Polonia 12:37:36
    Szanowny Panie,
    oczywiście, że wyjaśnienie w Michaelu jest podobne, gdyż jest to Prawda - oczywiście w świetle Katolickiej Nauki Społecznej"/etyki Cywilizacji Łacińskiej.
    miło mi, iż uważa Pan moje opracowanie za rzetelne :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Polonia 12:37:36
    Bardzo przepraszam za błąd - mało być Szanowna Pani
    proszę o wybaczenie tego faux pas :-)
  • @t-rex 15:57:15
    Szanowny Panie,
    nie istnieje Prawda Absolutna, za wyjątkiem...
    Tak, więc ma Pan prawo do własnej interpretacji tego zjawiska, które dla mnie jest nieetyczne.
    Powyższe nie oznacza, iż namawiam Pana do niespłacania czegokolwiek, a jedynie dążę do ujawnienia "Co" Pan spłaca.
    Nie mam zamiaru podtrzymywać żadnych pozorów "funkcjonującego państwa" - wyjaśnienie tego problemu zajęło mi 290 stron :-)
    To państwo "musi odejść".
    I odejdzie - tylko trochę wiary we własne możliwości...
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @t-rex 22:17:56
    Szanowny Panie,
    powtarzam, iż nie sugeruję nikomu niespłacania kredytów hipotecznych, gdyż grozi to konfiskatą mieszkania.
    Przedstawiłem za to alternatywę ustrojową, lężącą w zasięgu i możliwą, w której kredyt ten będzie zredukowany.
    To od Pana i innych kredytobiorców zależy, czy państwo prawa nadal się utrzyma, czy powrócimy do Normalności, gdzie Rodzinę stać jest na oszczędności, za które zakupi locum od prawowitego właściciela gruntu.
    To "temat rzeka", więc wybaczy Pan skróty myślowe.
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @t-rex 22:20:45
    nie spieram się o "mechanizmy rynkowe" zbudowane na "rezerwie cząstkowej", tylko wykazuję jej nieetyczność, a Coś jest na rzeczy, skoro w USA zaczynaja bić na alarm.
    Nie uzurpuję sobie także prawa do "bycia pierwszym", który ten problem naświetlił :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @t-rex 22:30:11
    nie spieram się także o "jedyną słuszność" takiej, lub innej idei politycznej, a bardzo zdumiała mnie Pańska uwaga o gloryfikacji przedwojennych stosunków własnościowych.
    W II RP było wiele kwestii nagannych z punktu widzenia etyki, a w I Rzeczypospolitej także. Jesteśmy jednak mądrzejsi o te doświadczenia, więc Sejm Konstytucyjny, który należy zwołać, po upadku "państwa prawa", zajmie się tymi sprawami na nowo.
    Programem "na dziś, tu i teraz" jest zrozumieć w jakim kierunku powinna iść Myśl polityczna, aby nie popełnić starych błędów.
    W państwie, o które Myśl konserwatywna czyni starania, może Pan głosić dowolne poglądy polityczne i religijne, nawet te sprzeczne z etyką Cywilizacji Łacińskiej oraz Społeczną Nauką Kościoła katolickiego (np. może Pan żądać państwa bezwyznaniowego, lub wręcz ateistycznego, a nawet domagac się "wspólnych żon", co było zawsze największym marzeniem "rewolucjonistów"), do których Konserwatyzm etyczny pokazuje alternatywę - wiedząc, iż koncepcja pro-cywilizacyjna, pro-Rodzinna i pro-Wolnościowa, zwycięży bolszewicką :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 23:53:56
    Chcę się upewnić czy dobrze Pana zrozumiałem. Czy za nieetyczne uważa Pan wprowadzanie na rynek, czy obracanie, wszelką walutą fiducjarną, czyli taką, która nie ma żadnego pokrycia w jakimkolwiek rzeczywistym towarze, czy materialnej substancji?

    Jeśli tak, to czy uważa Pan za nieetyczne rozliczanie się w bitcoinach? (Jeśli Pan nie zna tej waluty, to opisałem ją tu: http://gps65.tek24.pl/330,kryptowaluta) Czy widzi Pan cokolwiek nieetycznego w takich kryptowalutach? Jeśli tak, to kto konkretnie postępuje nieetycznie - ten co to wymyślił, ten kto sobie zainstaluje program do obsługi transakcji bitcoinami, ten kto oferuje coś za bitcoiny, czy ten, kto nimi płaci? Czy też może tylko udzielanie kredytu w bitcoinach byłoby nieetyczne, albo tylko kredytu pod zastaw mieszkania?
  • @GPS.1965 00:42:05
    Szanowny Panie,
    Tak, za nieetyczne uważam "kreowanie" pustego pieniądza na zasadzie rezerwy cząstkowej. Obrót takim "pieniądzem" ze strony Kredytobiorcy już nie, gdyż co On ma na to poradzić, że "tak jest".
    Czytałem o bitcoinach i twierdzę, że każdy szyfr można złamać, a opisywane przez Pana mechanizmy, typu E-gold Ltd. to Amber Gold :-)
    Polski złoty, lub waluty regionalne mogą być oparte np. o zastaw gruntowy, kopaliny, etc., a wtedy jego wartość będzie Realna, a nie zależna od humorów np. Pana Balcerowicza, który go "usztywniał" jak chciał Pan S. :-)
    Przyjmijmy jednak, że bitcoiny wprowadzone, jako "Pomoc w wymianie" (Arystoteles ze Stagiry), oparte zostaną na realnym majątku (bo skąd, aprioryczna cyfra 21 milionów?) a szyfr będzie kosmiczny, to może - po 20 latach praktyki - będę mógł wyrazić swoją opinię na ich temat. Przewiduję jednak, że są one nowym pomysłem na zniewolenie, samą już tylko zaleznością od komputerów i algorytmów, czyli od techniki. A jak wyłączą prąd, to moje rezerwy wirtualnych pieniędzy da się zeskrobać z SSD? :-)
    Każde "udzielanie kredytu" pieniądzem nie istniejącym materialnie, uważam za nieetyczne, stąd moja ulga po przeczytaniu wiadomości o krytyce z USA.
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 08:40:00
    > ...to może - po 20 latach praktyki - będę mógł wyrazić swoją opinię
    > na ich temat.

    OK. Ocenę skuteczności, sensu itd... waluty możemy wstrzymać. Ale z oceną etyczną tak się nie da. Etycznej oceny działań musimy dokonać zanim do nich dojdzie. To może być oczywiści trudne i przed i po, bo może być bardzo trudno ocenić intencje działających - ale ocena "przed" jest łatwiejsza, bo możemy sobie wyobrazić wszelkie sytuacje i je ocenić tak jakbyśmy mieli wszelką wiedzę o wszelkich intencjach i działaniach.

    Możemy skonstruować sytuację hipotetyczną i ją moralnie ocenić. Nie tylko możemy, ale moim zdaniem jako katolicy mamy taki obowiązek moralny. Dziś możemy ocenić moralne system waluty fiducjarnej opartej o rezerwę cząstkową lepiej niż w czasach gdy to wprowadzano. Ale gdyby wtedy to zbadano i oceniono, że to jest nieetyczne i tą ocenę rozpropagowano, to może by nie doszło do rozpowszechnienia takich praktyk.

    Wydaje mi się, że powinniśmy dojść istoty zła - przynajmniej powinniśmy próbować - zanim do niego dojdzie, a nie po 20 latach jego praktycznego trwania.

    Więc proszę o etyczną ocenę waluty fiducjarnej ogólnie - nie tylko dolara takiego jak jest od kilkudziesięciu lat, ale wszelkich walut nie mających pokrycia w żadnych dobrach materialnych. Techniczna krytyka, to osobna kwestia. To, że może zabraknąć prądu, nie dotyczy etyki. To, że złoto może leżeć w słabo zabezpieczonym technicznie sejfie nie czyni nieetyczną walutę opartą o takie złoto, nieprawdaż?

    Jeśli chodzi o aspekty techniczne, to bitcoin jest wielokroć bardziej odporny na błędy w programach, ataki hackerów, czy uszkodzenia sprzętu niż obecne waluty, którymi operujemy głównie w oparciu o konta w banku, przelewy elektroniczne, czy karty kredytowe. Ale mniejsza z tym, czy tak jest - proszę to założyć. Proszę mi wyjaśnić istotę niemoralności bitcoina.

    Moim zdaniem istota nieetyczności dzisiejszego systemu walutowego nie tkwi w fiducjarności waluty, ale w tym, że jest to system monopolistyczny, strzeżony przy użyciu państwowej przemocy, bo to system umocowany ustawowo. Istotą zła jest ta państwowa przemoc.

    Gdyby to zlikwidować, gdyby znieść monopol, gdyby zaistniała konkurencja walutowa, to nie widzę nic złego czy nieetycznego w tym, by próbować wprowadzać do obrotu handlowego walutę fiducjarną. Moim zdaniem taką konkurencję dotychczasowe waluty fiducjarne, takie jak dolar, euro, czy złotówki, przegrałyby z walutą kruszcową. Ale bitcoin by skutecznie konkurował, a nawet sądzę, że by wygrał. Niemniej nie widzę nic nieetycznego w takiej konkurencji.

    Gdyby waluta fiducjarna była nieetyczna, to należałoby jej zabronić - a moim zdaniem to właśnie byłoby nieetyczne. Istotą obecnego zła jest to, że państwo zabrania, a przynajmniej w dużym stopniu utrudnia, obrotem innymi walutami niż oficjalna, państwowa, fiducjarna. A sam system wystartował w wyjątkowo nieetyczny sposób - głównie poprzez konfiskatę złota. Moim zdaniem konfiskata, czy likwidacja bitcoina przez państwo byłaby równie nieetyczna.
  • @Marek Stefan Szmidt
    "Zanim przejdę do meritum, pozwolę sobie zauważyć, iż wezwanie specjalistów amerykańskich do likwidacji systemu rezerw cząstkowych, świadczy o zachowaniu resztek zdrowego rozsądku garstki Ekonomistów, których najwyraźniej przeraził huk rozpędzonych maszyn drukarskich FED, drukujących ponoć 40 miliardów dolarów dziennie."
    ================

    Wystarczy podważyć system wymienialności walut, po co mamy nasze nieliczne złotówki uznawać za wymienialne z tym dolarem, euro? Handlować można barterem. Namawiam do do złotówki niewymienialnej na te globalne śmieci. To był właśnie plus systemu PRL, suwerenność mimo zależności od Moskwy była wtedy większa niż teraz w tym aspekcie zanim doradcy Gierka zaczęli swoją jazdę z kredytami w obcych walutach. To był sabotaż stypendystów szkolonych na zachodzie, w USA.

    FED drukuje oczywiście cyferki w komputerach, tyle że z sygnaturą FED, taki przywilej na Ziemi mają tylko oni. To jest totalna, zupełnie niezrozumiała NWO nadwładza. To się musi skończyć jak najszybciej, ale w sposób przemyślany bez wstrząsu, kryzysu światowego jaki jednak zapewne będzie.
  • @Marek Stefan Szmidt
    Jestem za systemem pieniężnym, bankowym należącym w pełni do Suwerena. Pieniądz ma służyć, a nie kreować pieniądz odsetkami. Zatem kredyty narodowe na nieruchomości mogłyby być w mojej wizji oprocentowane ujemnie, tzn zerowo, ale inflacja spowoduje iż raty będą realnie coraz mniejsze. Ponadto przewidywałbym jego warunkową, cykliczną redukcje o ile nieruchomość nie podlega sprzedaży, to ma być np dom na własny użytek, na pokolenia... To samo z rodzinnymi firmami itd

    Banki prywatne oczywiście mogą istnieć jako kasy pożyczkowe pożyczające gotówkę papierową najlepiej ze 100% pokryciem w skarbcu własnym czy centrali narodowej, to ograniczy szachrajstwa, ale nie na odsetki, ale kwotowe prowizje.

    Tyle że lepsze warunki będą mieć prawdziwe banki narodowe, ale tylko na wydatki celowe, rzeczowe. Nie może być mowy o kredycie na jakieś finansowe cuda, papiery bezwartościowe, błyskotki itd do pośrednictwa.
  • @Marek Kajdas 13:41:56
    Wszystkie Pana pomysły są możliwe do realizacji tylko i wyłącznie przy pomocy państwowej przemocy. Jeśli są tylko pobożnymi życzeniami, to nie mają szans na realizację, bo zawsze będą ludzie, którzy się do Pana życzeń nie zastosują, a nikt im w tym nie przeszkodzi, bo nikomu nie będą szkodzić.
  • @Marek Kajdas 13:41:56 i poprzedni 13:31:42
    Szanowny Panie Marku,
    każdy "rewizjonizm" obecnego systemu skazany jest na niepowodzenie, gdyż zmiany - jakie należy wprowadzić - wymagają nowej struktury państwa. Oczywiście, obecne systemy będą sie bronić przed upadkiem - stąd krytyka z USA - ale "stoją" one pieniądzem fiduracyjnym i bez niego upadną na niewydolność "oddechową".
    Pozwolę sobie na cytat:
    "- ponieważ konserwatyzm wspiera takie wzorce etyczne, jak Oszczędność i Pracowitość, Myśl konserwatywna sugeruje, aby oprocentowanie na kontach bieżących i oszczędnościowych Obywateli, zastąpić Dywidendą z Inwestycji w Przedsiębiorczość prywatną, potrzebującą środków finansowych dla Rozwoju technologicznego i wzrostu ilościowego, za które zapłaci swoimi obligacjami, lub udziałami, a zabezpieczy na przykład własnością nieruchomą, lub podobnie wymierną.
    Jednocześnie, Myśl konserwatywna sugeruje takie rozwiązania systemowe, aby wszystkie powyżej wymienione operacje, a więc prowadzenie rachunków bieżących i oszczędnościowych Obywateli, a także zaopatrywanie Przedsiębiorczości prywatnej w potrzebny jej kapitał inwestycyjny, przeprowadził system podobny do – wzorowanych na średniowiecznych (a jakże!) - Kas Wiejskich, w których powoływaniu także i Rzeczypospolita ma swój niemały dorobek i tradycję." str. 170.
    - chyba pójdę do Stefczyka po honorarium za reklamę :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @GPS.1965 12:26:00
    Szanowny Panie,
    na początek podaję, co nastepuje:
    "Brać lichwę za wypożyczone pieniądze jest samo przez się grzechem, gdyż sprzedaje się to, czego się nie ma, a to jest oczywistym naruszeniem równości, na której polega sprawiedliwość...
    Natomiast pieniądze według Filozofa, (Arystoteles) wynaleziono głównie dla ułatwienia wymiany, i dlatego właściwym i głównym ich użyciem jest ich zużycie, czyli wydanie przy wymianie rzeczy.
    Dlatego samo przez się jest niedozwolone brać zapłatę za użycie pieniędzy, a na tym właśnie polega lichwa...
    Kto płaci lichwę zasadniczo nie czyni tego dobrowolnie, lecz na skutek pewnej konieczności ze względu na to, że musi pożyczyć pieniądze, a wierzyciel nie chce ich pożyczyć bez lichwy." etc., etc., etc.: Zagadnienie 78. O lichwie, z 18. tomu "Sumy teologicznej" autorstwa św. Tomasza z Akwinu. Doradzam przeczytanie w całości "Sumy...", gdyż wyjaśnia wiele problemów "dzisiejszego" świata.
    Św. Tomasz nie dożył - na swoje szczęście - pieniądza fiduracyjnego, który obłożyłby zapewne srogą anatemą :-)

    Myśl konserwatywna jest przeciwna wszelkim monopolom i je zniesie, gdyż wszelkie wynaturzenia ustrojowe opierają się własnie na nich.

    Etyk, aby wyjaśnić istotę niemoralności np. bitcoina musiałby go poznać w wielu aspektach skutków jego użycia :-( to niestety nie wymówka.

    Nie można zabronić nie tylko używania pieniądza fiduracyjnego, ale i czegokolwiek Osobie ludzkiej, obdarzonej Aktem Stworzenia takimi Przymiotami, jak: Wolność wyboru. Można jej tylko perswadować, uzywając argumentów - co mniemam, iż czynię :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 14:19:54
    Nadal nie wyjaśnił mi Pan istoty nieetyczności waluty fiducjarnej. Pożyczać za opłatą można przecież też walutę kruszcową - czy to będzie etyczne? Można też pożyczać za opłatą samo złoto - czy to będzie etyczne? Można też pożyczać za opłatą zborze, rowery czy mieszkania - czy to będzie etyczne? Czego konkretnie moralność zabrania pożyczać za opłatą?
  • @GPS.1965 17:39:29
    Szanowny Panie,
    musiałbym cytować w tym miejscu całą ortodoksję katolicką, a nie jest to miejsce ku temu, a zwłaszcza, iż nie każdy Czytelnik mojego wywodu musi być Katolikiem, a problem "kredytu hipotecznego" dotyczy wszystkich Obywateli, bez różnicowania Ich narodowościowo, czy religijnie - Pańska Sarmackość tu się kłania :-)

    Państwo kierujące się etyką Cywilizacji Łacińskiej, o które się domagam, chroni wszystkie Wyznania i nie różnicuje swoich Obywateli pod żadnym względem.

    Nie chcę też kierować dyskusji na tory spekulacji, pisząc - dla przykładu - iż kreacja "czegoś" z Niczego jest domeną Stwórcy, a nie Człowieka, gdyż zaraz wylądujemy przy NWO, Bilderbergu, Masonach, etc.

    „Tworzenie” pieniądza fiduracyjnego: "...jest samo przez się grzechem, gdyż sprzedaje się to, czego się nie ma, a to jest oczywistym naruszeniem równości, na której polega sprawiedliwość..." - te słowa Akwinaty zawierają kwintesencję problemu - także paserstwa gruntami zagrabionymi :-)

    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 18:49:01
    Bitcoin jest ewidentnie tworzeniem czegoś czego nie ma w świecie rzeczywistym - to czysta, zaszyfrowana informacja. A zatem obracanie bitcoinem jest grzechem, tak?

    A co z tym pożyczaniem za opłatą? Złoto istnieje materialnie. Pożyczając je nie tworze niczego nowego. Dlaczego więc żądanie opłaty za pożyczenie złota jest grzechem? Czy pożyczanie też jest domeną Stwórcy?

    Napisanie powieści, czy traktatu filozoficznego, to też jest kreacja, to jest stworzenie czegoś z niczego - a zatem jest to naśladowanie Boga. Dzieło literackie to czysta informacja. Czy żądanie zapłaty za takie dzieło jest grzechem?
  • @GPS.1965 19:38:35
    ależ z Pana swarliwiec, typowy Sarmata :-)
    obracanie bitcoinem nie jest naganne etycznie, tylko jego "tworzenie z niczego". Jeżeli Osoby ludzkie wyrażą Wolną Wolę uznania takiego "pieniądza", to niech się z nim męczą.
    Resztę pytań należy skierować do św. Tomasza z Akwinu, ale nie mam pewności, czy jest Blogerem na NE :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 20:51:28
    Ale ja pytam Pana, co Pan sądzi, a nie św. Tomasza - on nic o bitcoinach nie pisał. Nie wymagam też rozbudowanego uzasadnienia. Proszę tylko o proste odpowiedzi na proste pytania, bo nie wiem czy dobrze Pana zrozumiałem, bo to co zrozumiałem wydaje mi się dziwaczne, sprzeczne i moim zdaniem fałszywie prezentujące katolicką etykę.

    A zatem zainstalowanie sobie programu do obsługi bitcoinów, który wygeneruje bitcoina, albo też założenie kopalni bitcoinów (http://bitcoin.pl/index.php/mining) jest w/g Pana grzechem w świetle katolickiej moralności, tak? I pożyczenie złota za opłatą też jest grzechem, tak?
  • Powiedzmy sobie, że dekrety wywłaszczeniowe gdzieś tam mają uzasadnienie...
    Idea wywłaszczania "obszarników" nie wzięła się z niczego. Różnych Sobieskich, Radziwiłłów, należałoby wywłaszczyć z majątku. aaa jaki krzyk słyszę, jak wywłaszczyć. Majątki jaśniepaństwa powstawały wskutek przestępstwa - na karkach chłopów, etc. Wg. obecnego prawa to, co jaśniepanowie wyprawiali, to był jeden kryminał. Opowiadanie, że wtedy było to zgodne z prawem? aaa Powiedzmy sobie. Czyim prawem, prawem oprawców? To był podły system, a biedakom NALEŻY SIĘ ZA TE JAŚNIEPAŃSKIE TYSIĄCLECIA słuszne odszkodowanie. Minimum bandytom pozabierać ziemie. Zatem uważam, że czasem zabór mienia jest wyrównaniem i to niepełnym zbrodni POsiadacza ziemi. BAndytów należy wywłaszczać z gruntów. Do zera, bo przecież nigdy nie spłacą tego, co uczynili. PIanie o tym, że niegdyś pozabierane grunta ... tere fere kuku. Ci ludzie nie dorobili się ziem pracą, ale układami, kolesiostwem, dziedziczeniem po bandziorach... po okupantach narodu. Po którego karkach wchodzili na koń. I o czym tu gadać. Oczywiście w tej chwili nie interesują mnie szczegóły, niemniej bandyci POwinni płacić za swoje grzechy. Ziemią też. Rewolucja Październikowa nie wzięła się z miłości do jaśniepaństwa. NIe po to ryzykowali życie i je tracili. A jeśli np ktoś pozbawił domu nieprawnie... niesprawiedliwie, to co innego. A jak sprawiedliwie a nieprawnie? Znikoma społeczna szkodliwość heheheheheh aahahahahhah
  • Przede wszystkim ceny mieszkań są wywindowane do max poziomu....
    Zarobić "muszą" cwani budowlańcy, architekci, wszyscy przy okazji budowy domu dopisują zera do kosztów. Jedni więcej zer, drudzy mniej. A robolom zapłacić jak najmniej, za to boss musi swoje wziąć. Kilka godzin pracy 500 zł. Komu tak płacą, lekarzom?
    Wszyscy godzą się na te półmilionowe, milionowe ceny. Godzą się na brak ubezpieczenia w banku. Godzą się na kładzenie głowy pod topór - jeśli pracę stracą. A stracą. Tłum idzie w przepaść, to NORMALNE.
    Bo wszyscy tak robią. Tak łatwiej.
    Tymczasem są technologie, są systemy, tylko nie ma jednego - uczciwych ludzi, żeby zaproponować, i potem - uczciwych biznesmenów, żeby nie dopisywali zer do produktu. Przecież to mogą być gotowe klocki lego. Nie mówiąc o plastiku hehehehhe któren najbardziej ekologicznem jest. Gotowe projekty, projekty gratis open source heheeheheh aaahahahah
    Prawda jest taka że człowiek w tej katolickiej kupie łajna zwanej polską pracuje całe życie na budowę jednego domu, i nic innego już nie uda mu się kupić, bo zdechnie. Może przenieśmy się do szałasów, a zaoszczędzone pieniążki wydajmy na książki? Grunt, to grunt. Dom można budować na raty. Mały kredycik. Zaprojektować dom w partiach realizacji. Ale przede wszystkim szukać tanich technologii. Biorąc pod uwagę własny stan i ryzyko kredytowe. To, co robią banki, pozbawiając ludzi ubezpieczeń, to kryminał.
    Jakiś facet zadowolony kupił baaardzo drogi ciągnik. Horrendalnie drogi.. bieży do ubezpieczyciela a ten mu ... 10 procent od horrendum ehhehehehe Taki złodziejski świat. Katolicki w 95 procentach (choć pono ostatnio spada do 50). No ludzie... połowę kredytu skierujcie w jakąś inwestycję. I z tego finansujcie następne 3 domy.. no ludzie.. jak można budować domy za pół miliona no jak. I wszyscy się pchają do miasta, kiedy najbogatsi z niego uciekają ahahahahahh Oj dzieci.
    To prawda, że kredyt budowlany w połowie powinien spłacać rząd. To rząd sprawia, że ludzie są okradani całe życie, i po śmierci też. Okrada ich 40 lat - a za lekarzy płacą sami, za ochronę sami. Za podróże. To prawda, że kredytu nie powinno się spłacać samodzielnie. Więcej, człowiek okradany przez 40 lat i więcej powinien móc przejąć na własność to mieszkanie - tą klitkę, ten cyrk na kółkach, gdzie kot nie może nawet pobiegać.... O czym tu mówimy. Jakiś mądrala powie, że "państwo nie ma pieniędzy". Ma, panowie, ma... państwo jedynie (jaśniepaństwo) nie ma ograniczeń w rozrzutności pieniędzmi. Nikogo nie obchodzi stan państwa, ale ile mogą sobie polski urwać i ukraść. I to powoduje kryzys. Polska to ogromnie bogaty i wielki kraj. Pieniądze tu są. Ziemia. Woda morze. Ale niedługo chyba piasku zabraknie. Brzydkie to żarty, panie pietrzak, ale prawdziwe... ale prawdziwe.
    Zasadnicze wady kredytu - to jego lichwa. No ale skoro państwo tuska firmuje procent 1000 procent, i każdy inny na wyłudzonej umowie? O czym tu mówimy, to jest państwo bandytów i złodziei, podobnie jak cały świat.
    Natomiast opowiadanie o tym, że ktoś wszystko może ehehheeh Panowie. Scinało się królów, a carowi wypaliło się kulą w łeb. Causescou też zdechł. Więc opowiadanie o tym, że ktoś wszystko może, to bzdura. Mogą mieć pieniądze, mogą kraść, ale przeważnie złodziej ma to do siebie, że jest debilem. TAki debil za wiele nie może. Że ma inteligentnych pomagierów. Prawda jest taka, że premier może, prezydent może. Ale niestety musi jak PIłsudzki - wziąć za łeb kościół gadolicki, a za mordę urzędników. Kiepskich sędziów, prokuratorów, którzy popełniają przestępstwa - do Berezy. Da się zrobić? Da się. Proszę nie opowiadać o tym, że jakiś złodziej wszystko może. Może też pójść do więzienia? Może.
    Jak? Jednego dnia ogłosić, że wszystkie układy o wyższym procencie jak 37 są nielegalne. Za kilka godzin można już zamykać pierwszych prezesów banków heheheheheh I tyle w temacie bandytów i złodziei.
  • @Leon. 21:37:33
    "Powiedzmy sobie, że dekrety wywłaszczeniowe gdzieś tam mają uzasadnienie..."
    To nie jest "moja bajka" :-)
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @GPS.1965 21:23:50
    powtarzam, pomimo późnej pory, iż na temat bitcoinów mogę porozmawiać za jakieś 20 lat po ich praktycznym, wielostronnym sprawdzeniu, a nie wydawać aprioryczne opinie w kwestii, której nie znam.
    Jeżeli pojawiają się sprzeczności, to ze zmęczenia, więc idę spać :-)
    Dziekuję za dzisiejszą dyskusję i do jutra!
    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 22:13:25
    To poproszę jutro o wytłumaczenie mi gdzie w pożyczaniu tkwi nieetyczność. Najlepiej na przykładach. Czy nieetyczne jest pożyczanie za opłatą zboża, wiertarki, złota, waluty opartej o złoto, czy waluty fiducjarnej? Czy istotą zła jest to co się pożycza, czy wysokość opłaty, czy forma własności tego co się użytkuje, czy co?

    Czy jeśli jakąś formę pożyczki uzna Pan za nieetyczną, to czy zlikwiduje tą nieetyczność zmiana tej formy na taką, że zamiast pożyczyć coś komuś i odebrać po jakimś czasie z opłatą, umówię się, że mu to sprzedam za jakąś kwotę, a po pewnym czasie on mi to odsprzeda za z góry ustaloną w umowie wyższą kwotę?
  • @GPS.1965 22:31:21
    Szanowny Panie,
    OK, ale będzie dłuuuugie, nuuuudne i równie skomplikowane jak Pańskie zapytania :-) :
    "Brać lichwę za wypożyczone pieniądze jest samo przez się grzechem, gdyż sprzedaje się to, czego się nie ma, a to jest oczywistym naruszeniem równości, na której polega sprawiedliwość.
    By to wykazać, trzeba wziąć pod uwagę, że są rzeczy, których użytek polega na ich zużyciu, np. używamy wina stosując je jako napój, a pszenicy - zużywając ją na pokarm.
    A więc w tego rodzaju rzeczach nie można oddzielać użycia od samej rzeczy, lecz komukolwiek oddaje się użycie danej rzeczy, daje mu się samą rzecz, czyli odstępuje się mu posiadanie tej rzeczy na własność.
    Jeśliby więc ktoś chciał oddzielnie sprzedać wino, oddzielnie zaś jego użycie, sprzedałby tę samą rzecz dwa razy, względnie sprzedałby to, czego nie ma, a tym samym niewątpliwie zgrzeszyły przeciw sprawiedliwości.
    Z tego samego powodu grzeszy, kto pożyczając wino lub pszenicę żąda podwójnej odpłaty: jednej w postaci zwrotu równej rzeczy, a drugiej w postaci wynagrodzenia za użycie owej rzeczy, co właśnie stanowi lichwę.
    Są jednak rzeczy, których użycie nie jest ich zużyciem, np. użyciem domu jest jego zamieszkanie, a nie jego znisz-czenie.
    W takich więc rzeczach można oddzielić użycie od samej rzeczy, np. oddając dom komuś innemu na własność, ale zastrzegając sobie użytkowanie go na jakiś czas lub odwrotnie - oddając komuś użytkowanie domu, zastrzegając jednak sobie jego posiadanie.
    Dlatego wolno brać zapłatę za używanie domu i żądać potem jego zwrotu, jak to ma miejsce w umowie wynajęcia mieszkania.
    Natomiast pieniądze według Filozofa, (Arystoteles) wynaleziono głównie dla ułatwienia wymiany, i dlatego właściwym i głównym ich użyciem jest ich zużycie, czyli wydanie przy wymianie rzeczy.
    Dlatego samo przez się jest niedozwolone brać zapłatę za użycie pieniędzy, a na tym właśnie polega lichwa.
    Stąd wypływa obowiązek zwrotu pieniędzy przyjętych w lichwiarski sposób, podobnie jak i wszelkich innych rzeczy niesprawiedliwie zabranych…
    …4. Człowiek nie zawsze jest obowiązany pożyczać. Dlatego jest to przedmiotem rady ewangelicznej, a nie przykazania.
    Zakaz natomiast pobierania lichwy pochodzi z przyka-zania.
    Można również te słowa Pisma św. rozumieć w odnie-sieniu do faryzeuszów, którzy uznawali, że lichwa niekiedy może być dozwolona.
    W podobnym znaczeniu przedmiotem rady ewangelicznej jest miłość nieprzyjaciół.
    Można także przyjąć, że chodzi tu nie o nadzieję lichwiarskiego zysku, lecz o nadzieję pokładaną w człowieku.
    Nie powinniśmy bowiem pożyczać czy cokolwiek dobrego czynić dla nadziei pokładanej w człowieku, ale w nadziei pokładanej w Bogu.
    5. Kto nie jest obowiązany do pożyczenia, może przyjąć zapłatę za to, co zrobił, ale nie może wymagać niczego więcej.
    Otóż otrzymuje zapłatę zgodną ze sprawiedliwą równości, jeśli dłużnik zwraca mu tyle, ile pożyczył. Jeśliby zaś wierzyciel za użytkowanie tej rzeczy, która się zużywa przy posługiwaniu się nią, wymagał więcej, żądałby zapłaty za to, czego nie ma. A więc takie żądanie byłoby niesprawiedliwe.
    6. Główne użytkowanie naczyń srebrnych nie polega na ich zużyciu, dlatego wolno to użytkowanie sprzedać, zachowując sobie ich własność.
    Natomiast główne użytkowanie pieniędzy srebrnych polega na ich wydawaniu przy wymianach. Dlatego nie wolno sprzedawać tego użytkowania, żądając nadto zwrotu rzeczy pożyczonej.
    Trzeba jednak pamiętać, że może być jeszcze inny, wtórny użytek z naczyń srebrnych, gdyż mogą one stanowić także przedmiot wymiany.
    Otóż takiego użytkowania sprzedawać nie wolno. Podobnie może być jeszcze inny, wtórny użytek z pieniędzy srebrnych, np. wystawa monet lub zastaw. Otóż takie użytkowanie pieniędzy wolno sprzedać.
    7. Kto płaci lichwę zasadniczo nie czyni tego dobrowolnie, lecz na skutek pewnej konieczności ze względu na to, że musi pożyczyć pieniądze, a wierzyciel nie chce ich pożyczyć bez lichwy”. św Tomasz z Akwinu: Zagadnienie 78. "Sprawiedliwość", Tom 18. "Sumy teologicznej".

    Tak kwestie postawione przez Pana wyjaśnia etyka Cywilizacji Łacińskiej, a interpretacja doktryny św. Tomasza zależy od indywidualnych cech Osoby ludzkiej.

    To wszystko w tym temacie, gdyż piszę nastepny artykuł o kredycie i podatkach, czyli niewidzialnych kajdanach Niewolnictwa, na który serdecznie zapraszam :-)

    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • @Marek Stefan Szmidt 10:40:22
    Zrozumiałem z tego, że moralne jest pożyczanie czegoś co się częściowo zużywa i wtedy można żądać opłaty za to zużycie, ale niemoralne będzie pożyczenie czegoś, co się zużywa całkowicie - takie coś wolno tylko sprzedać, nie wolno tego pożyczyć, bo to niemoralne.

    A wolno mi zawrzeć taką umowę: ja komuś daję litr rocznego wina, ono jest jego, nie musi póki co nic płacić za to wino, może je wypić całkowicie i zrobić z nim co chce, ale umawiam się, że ze rok, on mi da też roczne wino tego samego gatunki i jakości o pojemności 1,1 litra. Czy to też będzie niemoralne?

    No i co z rzeczami, które mogą być jednocześnie i towarem i walutą np. złotem? Czy mogę pożyczyć komuś 1 kg złota i się umówić, że mi po roku odda 1,1 kg, i nie wnikać, czy on jest złotnikiem i zrobi z tego złota jakąś biżuterię, czy też będzie tym złotem handlował? Czy moralna ocena takiej transakcji zależy od tego co ten mój kontrahent naprawdę zrobi z tym złotem, czy od tego co zamierza zrobić w momencie transakcji?
  • @Leon. 22:08:43
    witam i dziekuje za ..dobre slowo ,glebie wniosku ,analize i mocna,jasna wypowiedz.No coz, trzeba klepac dalej biede ,ale glowa do gory , moze by sie pan wpisal do autora na pocztow.skrzynke...tez to zrobie , by moze wspolnie wlasnie w tym kierunku....podrasowac..te nasza wspolna sprawe,naszego bytu,godziwego mieszkania,pracy i placy na co czekaja...rodowi polacy.pozdr
  • @Marek Stefan Szmidt 10:40:22
    witam i br.dziekuje za tresciwy,mocny,pelny i jasny artyul....wreszcie ktos cos ...dolozyl ..do tych,, naszych,, lewackich exxxperymentow w naszym kraju i na ucisku naszego...schorowanego,bolesnego ,katowanego...po okupacji naszego hmmm...biednego kraju, choc jeszcze z podniesiona glowa i z nadzieja.....spogladamy w niebo i na kolanych....blagamy dalej....by jakos jeszcze wytrzymac,proszac chyba o cud przezycia.
    Dziekuje tez za ..jasne wypowiedzi w komantarzach i za trzymanie ...kursu i steru w temacie..gdzie liczni tutaj..tz. exxperci w pismie i tematach....pozjadali rozumy ..jak babcia mowi.
    Zgadzam sie zupelnie z panem...ze ,obracanie 24 na dobe ...caframi w tv,radiu reklamie,wieczne gry i teleturnieje,kulawe kaprysne i ciagle na topie wymaslone z wora gieldy i sami spece od kasy ,waluty,gospodarki ,przemyslu,mineralow,zlota,ropy ,gazu i innych metali...to nic innego jak...zwykli..spekulanci,kanciarze...no i wiedza jak innych....ograc..po klubach,kasynach,nocnych przyjemnosciach,jak wrobic kolege,jak na nim wymusic,jaka prowokacja,nagonka,czym i kiedy mozna kogos wsadzic na ...pole..minowe by sobie sam zatanczyl..taniec pozegnalny
    Mysle ,ze juz czas podac cos ludziom w dlonie,do reki cos co mozna nazwac realnoscia,cos co mozna namacalnie i swiadomie przemielic na logike i na cos trwalego,na codzien, na lata, na pokolenia-cos na dloni.
    Wystarczy mydlenia,sciemy ,bilbordow..ludzie sie troche gubia w tych.....fleszach, blyskach,kto tanczy czy spiewa,zabawa dla dzieci a tu caly narod przed tv ..., cale lata tylko....sieczka televizyjna,partia to ,tamto,oni nam zalatwia to i tamto...haaa..a jutro bedzie lepiej,cudownie,..ile jeszcze tego.....ile pokolen za to....musi zaplacic.
    Wpedzili nas.....do wielkiego brata......uniaaaa..eeeuuu..nic dodac ....tylko patrzec,kiedy trzeba bedzie wyskakiwac....za burte,smutne.
    Jeszcze raz dziekuje za dobre pioro i wnikliwa analize ,za dobre posuniecie i podanie ,,malego ruchu,, do wielkiej sprawy jaka jest swoboda obywatela i jego nienaruszalnosc,wolnosc i troska o kazda zyjaca istote ,mloda ,stara czy schorowana...kazdy chce godnie zyc...a jeszcze chwila i niebedzie juz nikogo stac...by sie polozyc do wlasnego lozka ..i choc w nocy wyprostowac zmeczone lub schorowane kosci. Dziekuje i pozdr...zycze inwencji tworczej i slowianskiej duszy z duchem narodu ,ktory krzyxzem wspierany wyczekuje nadzieji i pomocy
  • @strumyk 00:54:08
    Dziekuję za bardzo miłe słowa :-)
    również pozdrawiam serdecznie

    z należytym poważaniem
    Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko
    Ceterum censeo Conventum esse delendum.
  • Pożyczki prywatne
    Jakąś alternatywą są pożyczki hipoteczne od prywatnych osób http://pozyczkowo.sosnowiec.pl/2018/10/01/pozyczki-zabezpieczone-hipotecznie-od-prywatnych-inwestorow/ ale to dopiero raczkuje. Przydałaby się jakaś platforma kojarząca pożyczkodawców i pożyczkobiorców takich hipotecznych pożyczek coś w rodzaju platform niewielkich niezabezpieczonych pożyczek społecznościowych które już od lat działają.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31